TDCi Poważne awarie - przymusowe zatrzymanie!

Archiwum

TDCi Poważne awarie - przymusowe zatrzymanie!





sebapl01 - 03-11-2009 12:36
TDCi Poważne awarie - przymusowe zatrzymanie!
  Od dość długiego czasu śledzę wszystkie tematy na tym forum i tak się zastanawiam czy Mondeo TDCi jest aż tak awaryjne?
Chciałbym zapytać wszystkich, którzy mieli lub mają Mondeo MK3 TDCi ,czy zdarzyło się wam kiedyś na skutek jakiejś awarii stanąć na drodze i nie mieć możliwości ponownej jazdy i oczywiście co było główną przyczyna?



dan123 - 03-11-2009 12:55

  Witam, ja miałem taką awarię. Podczas przyspieszania na trzecim biegu wystrzeliła mi turbina (słychać był buum, i nagły spadek mocy). Zjechałem resztkami pędu na pobocze i ujrzałem wyciekający z auta olej. W takim stanie auto nie nadawało się do dalszej jazdy. Turbina rozleciała się w kawałki, musiałem zakupić nową plus filtry, olej, korek itd. całość kosztowała mnie 2500pln.



sebapl01 - 03-11-2009 13:16

  Hmm, no cóż zdarza się. Napisz jeszcze jaki to model i rocznik.



SrebnaStrzała - 03-11-2009 13:26

  Ja jako chyba jeden z najbardziej awaryjnych przedstawicieli na forum, suma napraw oscyluje przy 10.000zł mimo wszystko nigdy nie stanąłem na drodze a dużo jeżdżę. Działy się różne rzeczy ale zawsze dojechałem do domu, chodź czasami trzeba było zajrzeć pod maskę.



sebapl01 - 03-11-2009 15:10

  O ile naprawy, nawet te droższe, jestem w stanie przeżyć, to przeraża mnie perspektywa stania na poboczu i czekania na pomoc. Dlatego założyłem ten wątek aby przekonać się czy często zdarzają się takie awarie.



mondeo70235 - 03-11-2009 15:20

  kolego jeżdze mk 3 ponad rok,raz spadła guma dolotu turbo ale jechał-wymiana zacisku 3,0 pln,drugie zgasł koło domu strzelił czujnik położenia wałka rozrządu 87,68 pln [wadliwy czujnik bo był czarny ford je wycofywał i w jego miejsce zakładali szary]



steell - 03-11-2009 15:58

  odpukać nigdy a zrobłem przez rok i dwa miechy ponad 25kkm



taju25 - 03-11-2009 16:15

  Ja przez prawie 5 lat użytkowania nigdy nie stanął na drodze.
Przez te prawie 5 lat nie miałem żadnej awarii,jestem super zadowolony z auta i oby tak dalej.
Są rzeczy ,które trzeba wymienić jak -klocki,tarcza, zawieszenie i inne drobne rzeczy, jak w każdym aucie.
Jeden napisze że ford to gówno wart,a ja napiszę że super.
A myślisz że VW,MERCEDES ,czy inne niby super auta są bezawaryjne.
Jeszcze nie spotkałem takiego i nie spotkam.



sebapl01 - 03-11-2009 16:50

  Jasne,że nie ma aut bezawaryjnych ale niektóre psują się mniej a inne więcej, w jednych awarie są poważniejsze a w innych raczej drobne, jedne częściej widać stojące i czekające na pomoc a w innych to się raczej nie zdarza.
Specjalnie założyłem tego posta żeby sprawdzić do jakiej grupy ten samochód należy.
Głownie dlatego,że często jeżdżę na długie przejażdżki po paręset kilometrów a czasem nawet po parę tysięcy i muszę wiedzieć czego się mogę po tym aucie spodziewać. Sądzę, że takie informacje przydadzą się także innym zastanawiającym się nad zakupem i tym co już to autko nabyli.



Snajper_881 - 03-11-2009 17:00

  Witam!
Mondeo jest moim pierwszem autem. W przeciwieństwie do innych samochodów które przewineły się w rodzinie, Mondek nigdy nie zrobił mi akcji że coś nagle sie zepsuło lub uniemożliwiło wyruszenie w drogę.
Owszem, psuję się, ale jak każde inne auto.
Audi czy VW ( http://tdi.pl/content/view/199/53/ )nigdy nie kupię więc o Mondeo nie mogę nic złego powiedzieć.



incognitus - 03-11-2009 17:02

  dwumasa mi sie sypie - tak nabalaganila w rozruszniku ze nie moglem odpalic - teraz pierwsze zgrzytniecie i wymieniam ja zeby znowu nie bylo przymusowego holu



SrebnaStrzała - 03-11-2009 17:06

  Cytat:
Audi czy VW ( http://tdi.pl/content/view/199/53/ )nigdy nie kupię więc o Mondeo nie mogę nic złego powiedzieć. Rozwaliłeś mnie tym :D Zara to wkleje na forum volksa :D



Blackwhite - 03-11-2009 17:22

  Wiem, ze zaraz mnie ktos zlinczuje, ale co tam :P
Dodam, ze to Moj pierwszy Diesel z Turbo i CR, mialem kiedys zwyklego klekota 1.9D i nie dzialo sie z niem kompletnie nic.
Odkad kupilem Mondziaka (wazne-full service history, wszystkie rachunki nawet za najmniejsza wymieniana czesc) stoi on czesciej w warsztacie niz nim jezdze.
Niestety mnie doknela dosc kosztowna sprawa a mianowicie wtryski - tak na dzien dobry - czyli koszt okolo 900 funtow za 3 sztuki.Na szczescie zrobili mi to na gwarancji - uffff, niestety to nie koniec problemow bo uszczelniacz od jednego wtrysku jest walniety i znow musze oddac samochod do serwisu.Nie jest to kosztowna zabawa i jezdzic samochodem moge, ale to kolejna usterka.O korozji nie wspominam bo to inna bajka.
Moim zdaniem jesli kupowac Forda TDCI to albo nowego, albo z malym przebiegiem, wtedy mozna uniknac przykrych niespodzianek - niewatpliwie nie sa to dlugowieczne silniki i do tego bardzo kosztowne w naprawie - nie wiedziec czemu bo zazwyczaj czesci do Fordow (przynajmniej u mnie ) byly zawsze niskie.
Niewatpliwie silniki te maja bardzo dobra kulture pracy, sa dynamiczne i przyjemnie sie nimi jezdzi - zeby tylko nie te awarie ;)



Snajper_881 - 03-11-2009 19:06

  Cytat:
Rozwaliłeś mnie tym :D Zara to wkleje na forum volksa :D Sama prawda...gó*** nie auto. Może być bity, kręcony, złożony z 4 innych ale co tam...ważne że to VW w TDi. Common Rail ?? No żarty jakieś...dla VW to jest nieosiągalne.Zatrzymali się na epoce "majzla i młota" czyli TDi. Kopcący cholerny traktor....
No nie jest tak SrebnaStrzała?? :one: Pozdro...
Ktoś pisał o dwumasie, no niestety tez wymieniałem, sprzęgło też. Z robotą 2500zł. Sypie się koło pasowe, hamulce-tarcze plus klocki do wymiany, w tym tygodniu zmieniam olej i wszystkie filtry orginał drugi raz w tym roku ;/ No to co, mam sprzedać ?? Nie...psuje się ale NIGDY mnie nie zawiódł, jest jak przyjaciel, zawsze można na nim polegać a on się odpłaci przyjemnością z jazdy :):one:



Blackwhite - 03-11-2009 19:24

  No moze i traktor, ale 5.0 czy 6.0 TDI nie pogardzilbym ;)
Zaden CR nie damu rady :P



ilb - 03-11-2009 19:57

  Cytat:
Common Rail ?? No żarty jakieś...dla VW to jest nieosiągalne.Zatrzymali się na epoce "majzla i młota" czyli TDi. Kopcący cholerny traktor.... Tak tak...
Nie wspomnę o naprawdę bardzo dobrym silniku 2.0 TDI CR, który już nie charakteryzuje się gwałtem akustycznym (jest wręcz przeciwnie, jak na 4 cylindry pracuje w sposób zadziwiający, szczególnie przy dodatkowym wygłuszeniu), a spalanie pozostało na śmiesznie niskim poziomie.
3.0 też jest na listwie, kolejny bardzo przyjemny silniczek w grupie fałweja.
Nie żyjmy stereotypami Panowie i Panie.

aaa no i najnowszy dzieciak, jeszcze chyba nawet mu pępowiny nie odcięli - 1.6 TDI...



sebapl01 - 04-11-2009 09:05

  Każdemu czasem się uda wyprodukować coś dobrego :)
W każdym razie VW jest zdecydowanie zbyt drogi w stosunku do jakości i w tym jest chyba pies pogrzebany. A do tego jego awaryjność nie jest wcale mniejsza niż Forda.
Dlatego chyba jednak lepiej zaoszczędzić trochę kupując Forda i mieć na ewentualne naprawy ;)



Gregor90 - 04-11-2009 09:24

  2.0 TDI CR powiadasz... Dalej tak jak w 2.0TDI wybuchają turbiny? Proszę Cie nie mów mi o nowych dieslach VW. Im nowszy tym więcej problemów. Jedyne TDI które było dobre i je szanuje to 1.9 90 i 110 KM. Większość nawet nie wie, że tam nie było słynnych pompowtryskiwaczy, a pompa rotacyjna. Owszem konstrukcja z epoki kamienia łupanego, ale przepaliła wszystko i była bezawaryjna(gdyby nie ta kultura...). Te silniki były montowane nawet w octaviach po lifcie. U mnie w rodzinie zrobila 450kkm od nowości. No i druga strona: 2.5 TDI montowane np. w popularnych A6. Wszyscy jadą po układzie paliwowym TDCI. A ja wybrałem TDCI bo koszt naprawy był mniejszy niż 2.5 TDI. Tyle w temacie.



mondeo70235 - 04-11-2009 11:31

  Tak kolega taju25 ma racje nietylko ford sie psuje ,mam w firmie dwa mercedesy c klasse 2008 rok i same problemy, volvo s40 tez . a w wectre c siada turbina poprostu kazde autko sie psuje ,tylko nikt otym niemowi glosno.......
ja twierdze ze FORD TO SUPER AUTKO Z MALYMI NIEDOCIAGNIECIAMI TAK JAK WIELE INNYCH SAMOCHODOW i pomimo tego zawsze pozostane wierny fordowi ............
a jest to niepierwszy i nieostatni FORD



marcin1051 - 04-11-2009 17:38

  Tak z innej beczki czy kontrolka sprężynki ma dwa kolory(żółty i czerwony)bo nie wiem czy dobrze kojarze.Dzis mi się zapaliła i mrugała(kolor żółty) przy odpaleniu ,zgasiłem zapaliłem i ok.przejechałem 10-12km.Nie wiem kiedyś się zapaliła i wydaje mi się że była czerwona.



Papel - 04-11-2009 19:08

  Ja wypowiem się o trochę mniej popularnym TDDi, którego posiadam półtorej roku. Zawiódł mnie tylko raz, ale 3 km od domu, do którego i tak dojechałem choć na raty. Padła mi wtedy pompka paliwa pod bakiem. Koszt naprawy wraz z filtrem ok 400zł choć nie pamiętam dokładnie. Raz też posypało się koło pasowe ale to poszedł dym spod maski ale dojechałem do domu także (2,5 km). Ostatnio jak zrobiłem w 2 dni ok 800 km przy mocnym butowaniu a na A1 z maksymalną prędkością to nic niepokojącego nie przykuło mojej uwagi. Ogółem jestem zadowolony z mojego samochodu a najwięcej kasy włożyłem w opony;)



Bien11 - 04-11-2009 22:08

  Cytat:
Tak z innej beczki czy kontrolka sprężynki ma dwa kolory(żółty i czerwony)bo nie wiem czy dobrze kojarze.Dzis mi się zapaliła i mrugała(kolor żółty) przy odpaleniu ,zgasiłem zapaliłem i ok.przejechałem 10-12km.Nie wiem kiedyś się zapaliła i wydaje mi się że była czerwona. z tego co mi wiadomo kontorla swiec zarowych ma kolor zolty. Ale........ obok niej jest kontrolka o oblodzeniu ktora w zaleznosci od temperatury ma kolor zolty (4-0) i czerwony (ponizej 0)



janosik - 04-11-2009 22:14

  Raczej żółty 4-1, czerwony od zera w dół.



blur - 04-11-2009 23:10

  Nie ma co panikować.
Kiedy posiadałem TDCI 2002 r 130 KM (czyli najbardziej awaryjny) to awaria wtryskiwaczy dopadła mnie na wakacjach ... byłem jakieś 1900 km + 250 km morza od domu :D. Spokojnie jednak wróciłem sobie do domku z szybościa nie przekraczajaca 130 km.h.
Pozatym dwumas i koło pasowe, te awarie oczywiście słychać duuużo wcześniej i można je spokojnie wychwycić.

pozdrawiam



sebapl01 - 05-11-2009 08:36

  Cytat:
Nie ma co panikować.
...awaria wtryskiwaczy dopadła mnie na wakacjach ... byłem jakieś 1900 km + 250 km morza od domu :D. Spokojnie jednak wróciłem sobie do domku z szybościa nie przekraczajaca 130 km.h.
To brzmi pocieszająco. Często wyjeżdżam na długie wyjazdy i nie chciał bym pchać lub ciągnąć fury do domu zamiast jechać :) :)



Blackwhite - 06-11-2009 15:17

  Cytat:
2.0 TDI CR powiadasz... Dalej tak jak w 2.0TDI wybuchają turbiny? Proszę Cie nie mów mi o nowych dieslach VW. Im nowszy tym więcej problemów. Jedyne TDI które było dobre i je szanuje to 1.9 90 i 110 KM. Większość nawet nie wie, że tam nie było słynnych pompowtryskiwaczy, a pompa rotacyjna. Owszem konstrukcja z epoki kamienia łupanego, ale przepaliła wszystko i była bezawaryjna(gdyby nie ta kultura...). Te silniki były montowane nawet w octaviach po lifcie. U mnie w rodzinie zrobila 450kkm od nowości. No i druga strona: 2.5 TDI montowane np. w popularnych A6. Wszyscy jadą po układzie paliwowym TDCI. A ja wybrałem TDCI bo koszt naprawy był mniejszy niż 2.5 TDI. Tyle w temacie. Masz na to jakies przyklady, czy jakis jeden przypadek, ktory sie zdazyl?
Jakos nei slyszalem o wybuchach Turbin, no ale moze slabo szukalem - nie pisze tego zlosliwie, ale na prawde nic mi o jakiejs "epidemii" nie wiadomo.2.5 V6 TDI to faktycznie chybiona konstrukcja i rzedowki byly znacznie lepsze, wpadki sie zdarzaja wszystkim.

Ktos pisal, ze VW czy Opel sa za ciency ,zeby zrobic CR - a jak jest z Fordem???Kto pomaga robic im te silniki?Bo na pewno Ford sam tego nie opracowal ;)
Citroen i Peugeot mieli w to najwiekszy wklad i bez nich Ford nie ruszylby palcem w bucie.
poza tym Opel ma CR i to bardzo dobrego CDTI.
Sory za off top , ale nie moglem sie powstrzymac.
Wiec nie generalizujmy bo kazdy ma jakies wpadki i faktem jest , ze nowe samochody (wszystkie) to nie to samo co kiedys, teraz kazdy kladzie lache i nie skupia sie na bezawaryjnosci.

Gdyby nie to, ze mialem pecha i trafilem na niezbyt udany egzemplarz to Ford jest calkiem przyjemnym autem - moze kolejny tez bedzie Ford, ale z malym przebiegiem, albo nowka.



Papel - 06-11-2009 19:46

  Generalnie samochody są jak każdy inny nowy sprzęt użytku codziennego. Raz trafia się bardzo udany i bezawaryjny egzemplarz a czasem się zdarza, że ciągle się psuje. Miałem kiedyś laptopa, który przez 15 miesięcy kiedy go posiadałem był łącznie ok 3 miesięcy w serwisach, a kolega, który identycznego kupił mi sprzed nosa cieszył się nim bez żadnych kłopotów. w tej chwili jego laptop ma 4 właściciela i bez awarii.
Może się wydawać, że mój post ma niewiele wspólnego z samochodami, ale obrazuje jak producenci podchodzą do jakości wykonania i bezawaryjności swoich produktów.

P.S. Nie psują się samochody, które nie jeżdżą;)



Marekch - 06-11-2009 20:08

  Tak czysto informacyjnie CR w Oplu 1.9CDTI to o ile się orientuję silnik Fiata.



Snajper_881 - 06-11-2009 20:15

  Cytat:
Ktos pisal, ze VW czy Opel sa za ciency ,zeby zrobic CR - a jak jest z Fordem???Kto pomaga robic im te silniki?Bo na pewno Ford sam tego nie opracowal :fcp4
Citroen i Peugeot mieli w to najwiekszy wklad i bez nich Ford nie ruszylby palcem w bucie.
poza tym Opel ma CR i to bardzo dobrego CDTI.
Fajnie fajnie...No kto pomagał FORDowi?? Opel ma bardzo dobrego CDTi a wiesz,że to jest identyczny technologia co nasz TDCI??
Ludzie, ja rozumiem, że FORD i ten silnik TDCI nie jest idealny, ale przynajmniej idziemy na przód. AUDI i VW staneły na epoce kamienia łupanego !! Zamiast inwestować w nowe kontrukcje trzepią od lat gówno wartą technologie TDI. Popieram przedmówce, 1.9 110KM to jedyny słuszny silnik który był stosowany w AUDI i VW. Ten klekot jest nieznośny...Wiele razy słyszałem że jako pierwszy wtrysk bezpośredni wprowadziło AUDI...radze zapoznać się trochę z historią marki FIAT.
A potem się mówi...FORD GÓWNO WORT A FIAT JEGO BRAT...ta...



corneliusab - 06-11-2009 20:23

  Na 100% silnik Fiata, w Saabach sa te same motory, opel chyba nigdy nie mial swojego wlasnego diesla.

Pozdrawiam



sebapl01 - 07-11-2009 08:56

  Cytat:
Na 100% silnik Fiata, w Saabach sa te same motory, opel chyba nigdy nie mial swojego wlasnego diesla.

Pozdrawiam
O ile wiem w temacie opla,to wyprodukowali własny silnik 2.0DTi -ponoć też dość awaryjny.



Gregor90 - 07-11-2009 22:48

  Cytat:
Masz na to jakies przyklady, czy jakis jeden przypadek, ktory sie zdazyl?
Jakos nei slyszalem o wybuchach Turbin, no ale moze slabo szukalem - nie pisze tego zlosliwie, ale na prawde nic mi o jakiejs "epidemii" nie wiadomo.
Tak, siedziałem na forum octavii(bo miałem słynnego AGR 90KM) i nie raz nie dwa czytalem o padającej turbinie. Zdarzały się przypadki wielkiego piepr****cia pod maską i czarnego dymu za autem. Właśnie rozsypała sie turbina. Ja nie mówie, że to jakaś epidemia, ale nie odosobniony przypadek. Powiedzmy sobie prawde - w każdym aucie coś sie psuje. W jednym zawieszenie jest do d**y, w 2 padaja przepływki, w 3 pompy w 4 jeszcze coś innego, a CR jest wrażliwy na beznadziejne polskie paliwo. Narzekacie na TDCI, a ilu z was wie, że te silniki robią w niemczech po 300kkm na oryginalnych wtryskach? Jeżeli mielibyśmy takie paliwo to kult starożytnego TDI odszedłby do lamusa. Nie twierdze, że TDI to zło, a TDCI to bezawaryjne bóstwo, ale nie dajmy się zatrzymać w miejscu...



Polarny - 11-11-2009 18:06

  Blackwhite - z tego co mi wiadomo, to nowe silniki TDCI robione były wspólnie przez Forda i Citroena, z czego to Ford maczał więcej w tym palców. Silniki są te sam, ale różnią się dalszym wykończeniem i efekt jest taki, że w Fordzie mają one lepsze osiągi. Więc to nie Citroen je robił dla Forda.



mkaminski100 - 20-11-2009 05:02

  Cytat:
Wiele razy słyszałem że jako pierwszy wtrysk bezpośredni wprowadziło AUDI...radze zapoznać się trochę z historią marki FIAT.
A potem się mówi...FORD GÓWNO WORT A FIAT JEGO BRAT...ta...
A np Fiat dopracowal Common Rail i sprzedal dla Boscha bo nie mieli pieniedzy na konercjalizacje. Poza tym np Tipo od 93 roku bylo lepiej zabezpieczone antykorozyjnie niz niejedno Audi.

Ford szybko wszedl w CR i stad problemy wieku dzieciecego. No a VAG to od dawien dawna wychwalany pod niebiosy, bo przeplacony i w Polsce to nadal symbol statutu spolecznego a nie dobrego auta.
Opel ma chyba tylko 2.0 i 2.2 i to bardzo awaryjne, glownie podcisnienia i pompa (no ale pompa to Vp44 i pada glownie jak sie nie oczyszcza filtra z wody). Opel ma swoje wady ale ma tez zalety.
Panowie wszystko rozbija sie o jedno - KOSZTY. No bo np Ford moze wstawic wszystko do swojego auta a i tak malo kto zaplaci tyle co za Audi. To sie wlasnie stalo ze Scorpio czy Omega.
Tak wiec nie ma co narzekac, albo najlepiej narzekajmy obiektywnie ;)



sebapl01 - 20-11-2009 08:19

  Słuszna uwaga!
Niestety za markę trzeba płacić - jak kto głupi, to niech płaci.
Ja wolę nie markowe ale za to kilka :D



cezarg1410 - 25-11-2009 22:05

  Ktos pisal ze Opel ma diesle w CR... 1.3 od fiata 1.7 od isuzu i 1.9 od fiata... Fakt 2.0 i 2.2 są ich ale i te i te sa awaryjne...
Ford CR zrobil we wspolpracy z PSA ale i tak zrobil to jakies 6 lat wczesniej niz VW :O I mowi sie ze wtryski w TDCI forda padaja szczegolnie te z poczatku produkcji... Za to VW sa swietne. W pierwszych Passatach 2.0 tdi na CR wtryski trzeba bylo wymieniac co 2 dni...

No i warto tez wspomniec o wspanialej konstrukcji 2.5 tdi... Nie mowmy juz nawet o ukladach paliwowych ale o wycierajacych sie walkach rozrzadu...

Jak tak to wszystko przejrzec to kazdy nowoczesny Diesiel jest awaryjny i nie ma tu wyjatkow.

Lejmy dobre paliwo i cieszmy sie przyjemnością z jazdy naszymi Fordami :)



MĄKA - 30-11-2009 19:12

  Cytat:
Ktos pisal ze Opel ma diesle w CR... 1.3 od fiata 1.7 od isuzu i 1.9 od fiata potwierdze fakt, że 1.9 w wersji 120 i 150KM pochodzą od Fiata. Przed zakupem Mondzi rozważałem nabycie Vectry C lub Signum wiec czytałem to i owo a nawet sporo na temat tych silniczków.



Karlito - 02-12-2009 11:55

  Mnie tez moje mondeo nie zawiodlo jezdzilem z 2-3 miechy ze swiadomoscia ze przy kazdym bucie zapali sie sprezynka, jak juz sie zajarala i po zgaszeniu nie chciala zgasnac to i tak zrobilem z 100km po miescie. Fakt jak juz wystygl to nie chcial gadac odrazu 20 sec kreceniia kupa dymu, spalanie pewnie okolo 40l/100, a i tak dojechal do serwisu diesla.
2 masa tez poszla ale bylo to slychac dlugo wczesniej, prawie rok z rozwalonym po calosci wszystkim co kreci sie na pasku osprzetu i nic. Rura od turbo tez poszla w trasie 700km zadymiania ludzi troche malo mocy ale i tak dojechalem.
Wszystko ladnie chodzi nic nie stuka nie puka nie leje turbo w stanie super.
Wychodze z zalozenia ze wszystko ma swoja wytrzymalosc, a ta na poczatku produkcji byla dosyc niska i jeszcze zanim wszystko bylo do wymiany ludzie to sprzedawali i niektozy co maja z 2giej reki teraz zrzedza.
Sadze ze jak ktos by kupil teraz mojego forda to by wychwalal pod niebiosa ze malo zaplacil, a jak jezdzi i nic nie musi robic (chyba ze debil zaleje jakims opalem)

Co do VW to nigdy mi sie nie podobaly teraz te nowe nawet daja rade ale nowe mdo i tak jest ladniejsze, 50% przeplacania za znaczek to jednak nie dla mnie.



Piotr00749 - 04-12-2009 11:35

  Witam ,mam pytanko czy awaria końcówki drążka kierowniczego w mk3 to coś poważnego???



Papel - 04-12-2009 22:44

  jest to typowa usterka wszystkich samochodów gdyż sworznie w końcówkach drążków z czasem ulegają wybiciu. Nie jest droga taka końcówka tylko po wymianie takowej należy zawsze sprawdzić zbieżność aby nie zdzierało nierówno opon



Piotr00749 - 04-12-2009 23:27

  dzięki za odpowiedz a czy muszę robić to od razu bo narazie są tylko luzy na drążku???



Papel - 05-12-2009 00:16

  możesz z tym chwilę jeździć ale raczej nie zwlekaj z naprawą zbyt długo bo końcówka kosztuje 43 zł
http://www.allegro.pl/item828801143_...o_iii_tuv.html
za wymianę skasują do 50 zł plus ustawienie zbieżności 70 zł więc nie jest to jakiś strasznie duży koszt.

Powered by MyScript